Warszawa, kino "ŚWIT"
25-27 XI 2011 r.
Kolejna, trzecia już edycja Przeglądu Filmów Wartościowych „Prześwit”, która odbędzie się 25-27 XI 2011 r. w warszawskim kinie „Świt” zdaje się udowadniać, iż istnieje dziś potrzeba oglądania filmów, mających nie tylko wysoki poziom artystyczny, ale i twórczo penetrujących wymiar duchowy czy religijny ludzkiego życia.
Bilet normalny - 15 zł, ulgowy (studenci, renciści, emeryci) - 12 zł.
3. Przegląd Filmów Wartościowych stanowi część projektu „Bródno kocha kino” realizowanego przez warszawskie kino „Świt”, którego celem jest edukacja filmowa młodzieży oraz promowanie świadomego uczestnictwa w kulturze. Z tego właśnie powodu dojdzie do niezwykłego połączenia pokazów w sali kinowej z pokazami filmów na klatce schodowej bloku przy ulicy Krasnobrodzkiej 13 w Warszawie. Za sprawą projektu Pawła Althamera "Staircase", zmieniającego przestrzeń wejścia klatki schodowej w przyjazną strefę, mogą odbywać się tam seanse kinowe. Niezależne „Kino Klatka”, prowadzone przez Michała Mioduszewskiego, wydaje się być pierwszym w Polsce tego typu projektem, łączącym wyjątkową przestrzeń klatki schodowej dużego bloku mieszkalnego z miejscem kontaktu z wielką sztuką filmową. W tej edycji przeglądu widzowie „Kino Klatka” będą mogli zobaczyć wartościowe filmy rosyjskie.
Wydarzeniem, którego nie wolno przeoczyć w czasie przeglądu, będzie pokaz 25 XI o godz. 20 nieśmiertelnego filmu „Generał” Bustera Keatona, połączony z premierowym wykonaniem nowej muzyki do tego filmu autorstwa warszawskiego multiinstrumentalisty Marcina Pukaluka, który wygrał konkurs na muzykę do tego filmu.
Współorganizatorem przeglądu jest Instytut Wiedzy o Kulturze Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W czasie przeglądu dojdzie też do debaty kulturoznawców, która poświęcona będzie wzajemnym relacjom teologii i kultury, ze szczególnym uwzględnieniem filmu. Debata połączona będzie z promocją najnowszej książki Instytutu „Kultura wizualna - teologia wizualna”.
Karnet na cały przegląd - 60 zł
„Szymon Słupnik” reż. Louis Bunuel, 1964 r., 42 min.
Trzy szatańskie pokusy, które dotykają stylitę mają obnażyć istotę jego złudnego powołania. Kuszenia pokazują utopijność idei, którymi żywi się Szymon, a są nimi: absolutna negacja cielesności, wyrzeczenie się pychy i dążenia do doskonałości. Szymon, chcący żyć na słupie jak najbliżej Boga okazuje się być tak samo oplątany grzechem, jak ludzie na dole. Bunuel, jak to czynił często w swych filmach wykorzystuje metaforę oka i jasnego/przyciemnionego widzenia. Wpierw, gdy Szymon odmawia Ojcze Nasz, przy słowach „Święć się imię Twoje” przeciera oczy, jakby chcąc przywrócić sobie wzrok. Czy zbieżność gestu z tym fragmentem modlitwy nie jest wymowna? Potem wzrok zawodzi go i oddaje pokorny pokłon Szatanowi, ukrytemu pod postacią Dobrego Pasterza. Przebrany Szatan zwodzi go słowami: „Kocham cię i żyję w tobie. Ty przemawiasz przez moje usta”. Szymon ulegając treści tych słów oddaje mu pokłon, przez co ukazuje, iż tak naprawdę służył nie Chrystusowi, ale zaprzedał się idei zbawienia swej własnej duszy i kultywował w sobie egoistyczną myśl, iż jest na właściwej drodze. Szymon dostrzega jednak błąd swego widzenia i stwierdza: „Moje oczy musiały oślepnąć skoro wilka wziąłem za owieczkę. Zasługuję na wieczną pokutę aż weźmiesz mnie do siebie”. I tak się dzieje, w finale filmu Szymon zostaje przeniesiony do lokalu dyskoteki w Nowym Yorku, symbolizującej raj utracony, gdzie z apatyczną postawą ogląda swoistą dance macabre czasów współczesnych.
g. 20.00
„Generał” reż. Buster Keaton, 1926 r., 107 min.
Premierowy pokaz filmu z muzyką autorstwa Marcina Pukaluka
Wojna secesyjna. Johnnie Gray jest mieszkańcem Południa i maszynistą kolejowym. Z racji wagi wykonywanego zawodu nie zostaje przyjęty do wojska. Jego ukochana myśli, że Johnnie stchórzył i go odtrąca... Tymczasem wróg porywa obie miłości Johnniego: kobietę i lokomotywę (tytułowego Generała). Bohater rozpoczyna szaleńczy pościg za lokomotywą, a potem dzieje się istne szaleństwo.
Film obnażając i ośmieszając absurdy wojny zyskał sobie miano jednego z najdonioślejszych pacyfistycznych głosów w historii kina. Sobota 26 XI g. 15.00
„O północy w Paryżu” reż. Woody Allen, 2011 r., 100 min.
"O północy w Paryżu" obala mity, że kiedyś było lepiej niż teraz. Pokazuje, że nostalgia za minionym światem to choroba niepoprawnych romantyków, którzy śniąc o złotych czasach, nie umieją odnaleźć się w prawdziwym życiu. Takim marzycielem jest Gil Pender, niespełniony amerykański pisarz wymyślający scenariusze na zlecenie hollywoodzkich studiów. Nagle Gil przenosi się w magiczny sposób w erę dwudziestolecia. Nagle nowoczesna automatyczna pralnia okazuje się skąpaną w papierosowym dymie kawiarenką, w której można spotkać m.in. Scotta i Zeldę Fitzgeraldów, przygrywającego gościom na fortepianie Cole'a Portera i popijającego wino w samotności Ernesta Hemingwaya.Początkowo przyjemność z oglądania komedii polega na rozszyfrowywaniu, kto jest kim, i zanurzaniu się w atmosferę bohemy. Jednak Allen, podkreślając groteskowe cechy bohaterów, delikatnie sugeruje, że nasze wyobrażenia o przeszłości rozmijają się z tym, jak było naprawdę. g. 17.00
"Matka Joanna od Aniołów" reż. Jerzy Kawalerowicz, 1960 r., 103 min.
Scenariusz tego filmu powstał na motywach znanego opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja utworu literackiego i filmu toczy się w XVIII wieku na Smoleńszczyźnie, w położonym na odludziu klasztorze. Miejscowe zakonnice, wraz z ich przeoryszą Joanną opętał diabeł. Z pomocą zgromadzeniu przybywa młody egzorcysta - ksiądz Suryn. Jego zabiegi, modlitwa i umartwienia okazują się jednak bezowocne. Co więcej, kapłanowi zaczyna się udzielać atmosfera dziwnego niepokoju, panująca w klasztorze. Coraz częściej przeżywa duchowe rozterki, coraz częściej czuje się zagubiony. Nie zdaje sobie sprawy, że u źródła jego problemów tkwi jak najbardziej świecka miłość do matki Joanny. To ona popycha Suryna do dramatycznego kroku. Ksiądz postanawia uleczyć ukochaną kobietę nawet za cenę grzechu śmiertelnego... Rabin, u którego szuka pomocy, wyjawia mu prawdę: "Miłość jest na dnie wszystkiego". Do ludzkiej, ziemskiej miłości nie chcą jednak, nie mogą, czy też nie są w stanie się przyznać ani ksiądz Suryn, ani Matka Joanna od Aniołów. Opowiadanie Iwaszkiewicza, nasycone atmosferą niesamowitości i mrocznego mistycyzmu, jest również subtelną analizą ludzkich uczuć. Właśnie skomplikowana materia uczucia, łączącego Suryna i Joannę najbardziej zafrapowała scenarzystów. Jerzy Kawalerowicz tak mówił o tym w jednym z wywiadów: "W noweli Iwaszkiewicza zainteresowała mnie sprawa, która jest bardzo bliska nam wszystkim: sprawa uczuć. To jest film o naturze człowieka. Mimo bardzo specyficznego doboru postaci i realiów rozgrywa się w filmie konflikt uczuć ludzi w habitach o psychice ludzi bez habitów". Mimo tak jednoznacznych deklaracji "Matka Joanna od Aniołów" nie poddaje się jednoznacznej interpretacji. "Klasztorny melodramat", traktat o konflikcie "boskości" i "ludzkości" w człowieku, filozoficzna rozprawa na temat problemu zła? "Matka Joanna..." do dziś frapuje, zastanawia, intryguje, prowokuje do kolejnych pytań...
g. 19.00 „Bitwa warszawska” reż. Jerzy Hoffman, 2011 r., 110 min.
To wielki fresk historyczny o jednej z osiemnastu najważniejszych, zdaniem lorda Edgara D’Abernona, bitew w dziejach świata. Zwycięska bitwa zadecydowała o losach wojny - zahamowała pochód Armii Czerwonej na Europę i pozwoliła Polsce zachować na dziewiętnaście lat świeżo odzyskaną niepodległość. Zmusiła ideologów i ówczesnych przywódców Rosji Radzieckiej - Włodzimierza Iljicza Lenina i Lwa Trockiego, do rezygnacji z doktryny „eksportu rewolucji” i próby rozpalenia jej „światowego płomienia”.
Film Jerzego Hoffmana pokazuje tło historyczne tego krwawego konfliktu. Na ekranie pojawiają się zarówno Lenin, Stalin, Trocki, słynny dowódca Michaił Tuchaczewski czy przedstawiciel Polskiego Komitetu Rewolucyjnego Feliks Dzierżyński, jak i generał Maxime Weygand czy major de Gaulle. Mamy tu także obszerną galerię polskich przywódców politycznych i wojskowych - jest Józef Piłsudski, są generałowie Rozwadowski, Haller i Sikorski, premierzy Grabski i Witos.
Niedziela 27 XI
g. 16.00 „Stalker” reż. Andriej Tarkowski, 1979 r., 163 min.
Oprawa scenograficzna filmu Tarkowskiego kwalifikuje go do gatunku science fiction. Ośrodek Badania Tajemnic Sfery strzeże terenu, nawiedzonego niegdyś przez przybyszów z kosmosu. Znajduje się na nim Komnata - miejsce, gdzie materializują się najskrytsze marzenia.
W istocie rzeczy, mimo futurologicznej oprawy, dzieło Tarkowskiego jest traktatem filozoficznym, odwołującym się do kategorii Rozumu i Wyobraźni skonfrontowanych z naiwną, ale nieugiętą Wiarą. „Stalker” jest najbardziej udanym ze wszystkich moich filmów - powiedział Tarkowski.
Opowieść o "bożym szaleńcu", prowadzącym ludzi w miejsce, które być może jest w stanie spełnić ich życzenia, była dla reżysera przyczynkiem do ukazania potrzeby życia duchowego, a także do przedstawienia najwyższych wartości, jakimi żyje człowiek.
g. 19.15 Film, teologia, kultura - debata kulturoznawców. g. 20.00
„Rashomon” reż. Akira Kurosawa, 1950 r., 88 min.
Pierwszy spektakularny sukces Kurosawy zarówno w Europie, jak i w USA (Oscar dla najlepszego filmu) i chyba najtrwalszy pomnik jego artystycznej wielkości. W literackim pierwowzorze Rashomon jest bramą prowadzącą do zdziesiątkowanego przez rozmaite plagi Kioto i to w jej cieniu rozgrywa się dramat chciwości i braku współczucia – sługa okrada leciwą kobietę chcącą upleść perukę z włosów wyrwanych zmarłej staruszce, która z kolei dopuściła się wielu podłości w próżnej nadziei ocalenia życia. Kursoawa i Hashimoto zostawili jedynie symboliczną nazwę, trzon opowieści zaczerpnęli zaś z innego utworu Akutagawy, w którym skonfrontowane zostają różne wersje tych samych wydarzeń – gwałtu na kobiecie i morderstwa jej męża. Mnich i drwal, zeznający w sądzie jako świadkowie, opowiadają chroniącemu się wraz z nimi przed deszczem rzezimieszkowi trzy historie: zasłyszaną od przestępcy, który jest w sprawie głównym podejrzanym, zgwałconej żony oraz mężczyzny przemawiającego zza grobu ustami medium. Jest jednakże jeszcze jedna wersja... A może istnieje ich tyle, ilu widzów filmu?
Drobne kłamstwa, zawiedzione nadzieje, skrywane urazy, czasem chwilowy, irracjonalny impuls – wszystko to sprawia, że sieć kłamstw i przeinaczeń staje się z czasem zbyt gęsta, aby możliwe było dotarcie do prawdy. Kłamią nawet umarli, ofiary zaś okazują się katami.
„Kino Klatka” ul. Krasnobrodzka 13 Wstęp wolny. Rezerwacja miejsc: kinoklatka@gmail.com
25 XI piątek g. 19.00
„Urga. Terytorium miłości” reż. Nikity Michałkowa
Akcja filmu toczy się na stepie w Mongolii Wewnętrznej, w północnych Chinach. Poznajemy małżeństwo pasterzy z trojgiem dzieci. Mąż chciałby mieć czwarte dziecko, jednak prawo chińskie pozwala tylko na troje.
Film przedstawia życie tradycyjnej rodziny mieszkającej na mongolskim stepie i skutki jej zetknięcia z nowoczesnością. Nieoczekiwana przyjaźń mongolskiego pasterza Gombo i rosyjskiego szofera staje się okazją dla Michałkowa do subtelnej krytyki współczesnej cywilizacji. Film otrzymał Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji.
„Babunia” reż. Lidia Bobrowa
Opisując perypetie starej kobiety, tytułowej babuni, szukającej miejsca do zamieszkania u swoich dzieci i wnuków Bobrowa rysuje wyrazisty obraz stosunków międzyludzkich we współczesnej Rosji, tworząc zarazem pełen uniwersalnego charakteru obraz kresu ludzkiego życia. Bobrowa wiernie oddaje przygnębiające realia rosyjskiej prowincji, jak i życia w mieście przenikniętego korupcją.
W głównej roli wystąpiła amatorka Nina Szubina, która zagrała praktycznie samą siebie – osobę cichą, gotową do poświęceń, o uduchowionej twarzy.
Film zdobył nagrodę dla najlepszego filmu na 13. Festiwalu Kina Wschodnioeuropejskiego, który odbył się w Cottbus.

